Jezus powiedział do swoich uczniów: «Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: „Dokąd idziesz?” Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Paraklet nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, to poślę Go do was. On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu – bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś – bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie – bo władca tego świata został osądzony». [J 16,5-11]

 

Kiedy uczniowie słuchali Jezusa, w ich sercach i na twarzach pojawił się na smutek związany z zapowiedzią odejścia. Bo jak wyobrazić sobie po trzech latach przebywania z Mistrzem dzień w dzień Jego pustkę?

Pożyteczne jest dla was moje odejście.... Czy zdarzyły się w moim życiu chwile zwątpienia w wierze, kiedy wydawało mi się, że Jezusa nie ma? Złemu duchowi bardzo zależy na przekonaniu nas, że Jezus nas zostawił. Ale Chrystus nie zostawia nas przecież nigdy samych! Mogę odnaleźć Go w Eucharystii czy na modlitwie.

A nawet jeśli zacznie pojawiać się zwątpienie, to Pan wyśle Paraktela. …. On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie... Duch Święty pozwoli nam zawsze spojrzeć na siebie oczami sprawiedliwości i stanąć w prawdzie, że za każdym grzechem kryje się niewiara w stałą obecność Jezusa przy nas. Ale im głębsze będzie moje życie duchowe i moja relacja z Panem (objawiającą się w pogłębionej modlitwie), tym bardziej będę otwarty na przyjęcie Ducha Św.

Panie, otwórz mnie na Twojego Parakleta, który moje chwile opuszczenia przemieni w czas łaski i mój smutek zamieni w radość!

Dorota Mazur OV