Od około 25 lat istnieje w naszej Prowincji zwyczaj, wedle którego kandydaci do ślubów wieczystych udają się w pielgrzymce do miejsc związanych z życiem i powołaniem Założyciela Zgromadzenia Księży Sercanów. Wędrówka do źródeł historii, które budują tożsamość duchowych synów ojca Leona Jana Dehona, jest zawsze okazją zapytać o to, co znaczy tak naprawdę być Księdzem Najświętszego Serca Jezusowego.
Wyzwanie to zdecydowała się podjąć Prowincja w 100-lecie śmierci Założyciela w osobach ks. Witolda Janusia, wikariusza prowincjalnego, ks. Marka Romańczyka, ekonoma prowincjalnego, ks. Wiesława Święcha, ks. Dariusza Salamona, rektora seminarium, ks. Tadeusza Wołosa, ks. Marka Przybysia. ks. Andrzeja Gruszki, ks. Stanisława Zawiłowicza. Za stronę logistyczno-organizacyjną pielgrzymki odpowiadał ks. Grzegorz Siedlarz, sekretarz prowincjalny, zaś za stronę duchową i językowo-krajoznawczą, ks. Jakub Bieszczad z Rzymu.
Jak zwykle dotąd, również i tym razem Pielgrzymka ruszyła ze Stadnik, po Mszy Świętej celebrowanej przez księdza Grzegorza, 16 sierpnia o godz. 5.00. Dzień pierwszy, przeżywany w medytacji sercańskiego wezwania Ecce venio, poświęcony był na pokonanie ok. 1200 kilometrów i dotarcie do granic Francji. Nocleg był przewidziany w naszym studentacie we Fryburgu Bryzgowijskim, dokąd konwój dotarł po godz. 20.00. W klasztorze fryburskim czekał już od kilku dni na grupę ks. Jakub, a chwilę przed pielgrzymką dotarł również ks. Stanisław; obaj wcześniej brali udział w seminarium Europejskiej Sercańskiej Komisji Teologicznej w belgijskim Clairefontaine z okazji stulecia śmierci Założyciela.
Drugi dzień, poświęcony medytacji nad oblacją i adoracją wynagradzającą, rozpoczęła Msza Święta sprawowana o godz. 7.15 przez ks. Jakuba. Po śniadaniu był czas, by zwiedzić fryburską katedrę o ponoć najpiękniejszej w świecie wieży. Daleka odległość zmusiła pielgrzymów, by jak najszybciej wyruszyć w dalszą drogę w kierunku francuskiego Lyonu. Po kilkugodzinnej jeździe ok. godziny 15.00 konwój zatrzymał się w Cluny, by odwiedzić sławny średniowieczny klasztor, który jest wyjątkowym świadkiem historii. Ostatnim punktem dnia była wizyta w Ars-sur-Formans, w sanktuarium św. Jana Vianneya. Tu również pielgrzymi przenocowali u sióstr Pracownic Misjonarek Maryi Niepokalanej.
Trzeciego dnia pielgrzymka ruszyła do Paray-le-Monial, miejsca związanego z objawieniami Najśw. Serca Jezusowego św. Małgorzacie Marii Alacoque. Tematem dnia było dzieło wynagrodzenia. Odwiedziny w tym wyjątkowym miejscu rozpoczęła adoracja w kaplicy św. Jana, po czym była okazja, by zwiedzić bazylikę dawnego klasztoru kluniackiego wraz z jego pozostałościami. O 12.00 pielgrzymi przybyli do kaplicy objawień, gdzie ks. Witold sprawował Mszę Świętą. Po obiedzie był czas na nawiedzenie kaplicy i grobu św. Klaudiusza de La Colombière, po czym miało miejsce zwiedzanie Hiéronu, powstałego w czasach o. Dehona muzeum sztuki chrześcijańskiej jako przejawu nowego podejścia do ewangelizacji, w której wszystko może mówić o Bogu. Na wieczór grupa przybyła do podparyskiego Arcueil, gdzie zatrzymała się w prowadzonym przez pallotynów akademiku.
Ks. Wiesław przewodniczył Mszy Świętej, która rozpoczęła czwarty dzień pielgrzymowania, poświęcony refleksji nad naszym charyzmatem, przekazanym nam przez Założyciela. Dzień był wyjątkowo bogaty we wrażenia krajoznawcze, gdyż był próbą, by w ciągu ok. 12 godzin zobaczyć to, co najistotniejsze w Paryżu. Szybka kolejka zawiozła grupę pod odnowioną katedrę Notre-Dame, do której udało się wejść niejako z marszu. Odnowione mury zachwycały pięknem, czystością i dążeniem do zachowania tego, co nie przeminęło od 1163, kiedy to rozpoczęto jej budowę. Po opuszczeniu katedry, trasa zwiedzania prowadziła w kierunku budynków Sorbony, gdzie tajniki prawa poznawał młody Leon Dehon. Przechodząc w kierunku kościoła św. Sulpicjusza, parafii Założyciela z czasów studiów i jego paryskiego centrum duchowości, udało się zobaczyć budynek Panteonu i Ogrody Luksemburskie. Z kolei w kościele dawnego opactwa Saint-Germain-des-Prés, grupa modliła się przy grobie (zawierającym jednak jedynie serce) króla Jana Kazimierza, który tam był opatem komendatoryjnym po przybyciu do Francji. Przed obiadem udało się również nawiedzić sanktuarium objawień Cudownego Medalika z grobami śś. Ludwiki Marillac i Katarzyny Labouré. Krótka wizyta na placu Trocadéro ukazała piękną perspektywę wierzy Eiffla, po czym spacer po Polach Elizejskich między Łukiem Triumfalnym a Placem Zgody pozwolił obcować z jednym z najbardziej rozpoznawalnych fragmentów Paryża. Dzień zakończył się adoracją w Bazylice Najśw. Serca na paryskim wzgórzu męczenników (Montmartre), miejscu, które powstawało „na oczach” Założyciela i w którego konsekracji miał brać udział.
Piąty dzień, poświęcony kontemplacji Miłości Bożego Serca rozpoczęła Msza Święta pod przewodnictwem ks. Dariusza. Po śniadaniu konwój ruszył na północ od Paryża do Soissons, gdzie uczestnicy podziwiali katedrę śś. Gerwazego i Protazego, jak również klasztor św. Medarda z czasów Merowingów, miejsce zakładu dla dzieci głuchoniemych, w którym pracowali u początków księża sercanie. W Laon, gdzie o. Dehon odprawiał rekolekcje ignacjańskie, grupa zwiedziła katedrę NMP. Wreszcie w Liesse-Notre-Dame, królewskim sanktuarium, do którego Dehon pielgrzymował z mamą i gdzie organizował społeczne zjazdy, pielgrzymi odprawili adorację. Pod wieczór konwój dotarł do La Capelle, gdzie od ćwierćwiecza, w domu rodzinnym Założyciela, przebywa i pracuje wspólnota sercańska, w tym trzech Polaków. Udało się również zobaczyć hipodrom, któremu początek dał ojciec Założyciela oraz pomnik przypominający o zawieszeniu broni na koniec I Wojny Światowej, który oficjalnie został „odtrąbiony” 7 listopada 1918 r. właśnie w La Capelle.
Szósty dzień to wizyta w miejscu, w którym wszystko się zaczęło, w Saint-Quentin, gdzie o. Dehon został siódmym wikariuszem, podejmując z gorliwością swoją misję, gdzie założył w kolegium św. Jana Zgromadzenie Oblatów i Księży Najśw. Serca, gdzie przeżywał dramat okupacji i gdzie został pochowany. Życie i dzieło Założyciela to właśnie temat szóstego dnia. Po modlitwie u grobu, ks. Marek P. przewodniczył Mszy Świętej w kościele św. Marcina z grupką świeckich ze wspólnoty sercańskiej, którą zgromadził proboszcz, ks. Stanisław Wawro. Oni to przyjęli pielgrzymów na obiedzie, po którym grupa udała się śladem Dehona (brama dzieł św. Józefa, kaplica kolegium św. Jana, bazylika i rynek, cmentarz z grobem współbraci i Służebnic NSJ oraz pozostałości Szkoły Apostolskiej w Fayet). W drodze powrotnej grupa zatrzymała się w Guise, fabryce, która realizowała socjalistyczną utopijną wizję samowystarczającej gminy. Po kolacji udało się również zobaczyć kościół parafii św. Grymonii, zaprojektowany przez architekta paryskiej opery, L. Garniera oraz kapliczkę w miejscu męczeństwa patronki miasteczka, od której bierze początek i nazwę osada już we wczesnym średniowieczu.
Po Mszy Świętej sprawowanej przez ks. Marka R. w kaplicy domu w La Capelle, rozpoczął się siódmy dzień pielgrzymowania, poświęcony kontemplacji śmierci Założyciela. Właśnie klasztor na brukselskich Ixelles, gdzie o. Dehon dokonał żywota, był celem pielgrzymowania w tym dniu. Samo przebywanie blisko miejsca ostatnich słów i oddechów Założyciela było już wyjątkowym doświadczeniem, jednak grupa wykorzystała okazję, by pod przewodnikiem ks. Pawła Słowika ze wspólnoty zwiedzić również miasto. Udało się zobaczyć pałac królewski, katedrę śś. Michała i Guduli, Plac Centralny, słynną fontannę Manneken Pis czy kościół Matki Bożej Zwycięskiej na Sablon.
Ósmy dzień rozpoczęła Msza Święta w kaplicy domu brukselskiego, sprawowana przez ks. Jakuba, w 100-lecie śmierci ojca Założyciela. Dzień poświęcony był historii pierwszych ojców, zwłaszcza tych, którzy znali i wiedzieli o. Dehona, a których mieli szansę poznać uczestnicy pielgrzymki, szczególnie ks. Władysława Majkę, świadka śmierci sprzed wieku. Po śniadaniu grupa udała się do najstarszego domu, jaki nieustająco (od 1889) należy do Zgromadzenia, a który znajduje się w Clairefontaine na pograniczu Belgii i Luksemburga. Ks. Nico Turmes, ekonom prowincjalny EUF, oprowadził pielgrzymów po dawnej szkole Zgromadzenia dla Luksemburczyków, w której obecnie znajduje się centrum duchowo-konferencyjne. Po obiedzie konwój udał się do miasta Luksemburg, gdzie w katedrze nawiedził grób pierwszego następcy o. Dehona, bpa Józefa Philippe’a. Z lotniska w Luksemburgu ks. Jakub udał się do Rzymu, zaś dziewiątka pątników udała się do domu prowincji niemieckiej w Maria Martental koło Cochem w diecezji trewirskiej. W miejscowym kościele sanktuaryjnym odprawiona została adoracja.
Ostatniego dnia pielgrzymki Mszy Świętej o godz. 6.00 przewodniczył ks. Andrzej Gruszka. Po 7.30 rozpoczął się powrót przez Niemcy i Polskę. Zaś po 20.00 konwój dotarł do Stadnik pełen wdzięczności za Bożą Opatrzność po drodze, zaangażowanym w przygotowanie i prowadzenie wyprawy, dobroczyńcom i wszystkim, który duchowo towarzyszyli w podróży. Doświadczenie zdobyte i przywiezione będzie okazją, by ciągle podejmować refleksję nt. tożsamości sercańskiej i niezbędnej aktualizacji Miłości, którą żył w swoim czasie o. Dehon i którą zadał swoim naśladowcom.