W Wielką Sobotę trwamy przy grobie Pańskim. To dzień ciszy, adoracji i czuwania. Wpatrujemy się w Najświętszy Sakrament, rozważamy mękę i śmierć Chrystusa, a także Jego zstąpienie do otchłani. W modlitwie i skupieniu oczekujemy na zmartwychwstanie Pana Jezusa.

Tego dnia Kościół nie sprawuje Mszy Świętej ani sakramentów (poza Komunią Świętą udzielaną umierającym). Ołtarz pozostaje obnażony - jakby wszystko zatrzymało się w ciszy Wielkiego Piątku.

Zachowujemy wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i przychodzimy do kościoła, aby poświęcić pokarmy na stół wielkanocny. Każdy z nich ma swoje znaczenie. Chleb przypomina o obecności Boga i Eucharystii - to znak życia, którym On nas karmi. Jajko jest symbolem nowego życia i zmartwychwstania - zwycięstwa życia nad śmiercią. Wędliny oznaczają radość i dostatek - koniec postu i czas świętowania. Chrzan przypomina o męce Chrystusa - o trudzie i bólu krzyża, ale też o sile i zwycięstwie. Sól symbolizuje trwałość i oczyszczenie - tak jak wiara chroni nasze życie. Baranek wskazuje na Jezusa Chrystusa - Baranka Bożego, który oddał za nas życie.

Nie zatrzymujmy się jednak tylko na tym obrzędzie. Wielka Sobota zaprasza nas do czegoś więcej. Zostańmy chwilę dłużej. Usiądźmy w ciszy przy Bożym grobie. Właśnie w tej ciszy… przygotowujemy się na przyjście Chrystusa – ZWYCIĘSKIEGO i ZMARTWYCHWSTAŁEGO!

W tym dniu Kościół zachęca do rozważenia niezwykle pięknego i głębokiego tekstu – „Starożytna homilia na Świętą i Wielką Sobotę”:

„Co się stało? Wielka cisza spowiła ziemię; wielka na niej cisza i pustka. Cisza wielka, bo Król zasnął. Ziemia się przelękła i zamilkła, bo Bóg zasnął w ludzkim ciele, a wzbudził tych, którzy spali od wieków. Bóg umarł w ciele, a poruszył Otchłań. Idzie, aby odnaleźć pierwszego człowieka, jak zgubioną owieczkę. Pragnie nawiedzić tych, którzy siedzą zupełnie pogrążeni w cieniu śmierci (…)

Dla ciebie Ja, twój Bóg, stałem się twoim synem. Dla ciebie Ja, Pan, przybrałem postać sługi. Dla ciebie Ja, który jestem ponad niebiosami, przyszedłem na ziemię i zstąpiłem w jej głębiny. Dla ciebie, człowieka, stałem się jako człowiek bezsilny, lecz wolny pośród umarłych. Dla ciebie, który porzuciłeś ogród rajski, Ja w ogrodzie oliwnym zostałem wydany Żydom i ukrzyżowany w ogrodzie. Przypatrz się mojej twarzy dla ciebie oplutej, bym mógł ci przywrócić ducha, którego niegdyś tchnąłem w ciebie. Zobacz na moim obliczu ślady uderzeń, które zniosłem, aby na twoim zeszpeconym obliczu przywrócić mój obraz. Spójrz na moje plecy przeorane razami, które wycierpiałem, aby z twoich ramion zdjąć ciężar grzechów przytłaczających ciebie. Obejrzyj moje ręce tak mocno przybite do drzewa za ciebie, który niegdyś przewrotnie wyciągnąłeś swą rękę do drzewa. Snem śmierci zasnąłem na krzyżu i włócznia przebiła mój bok za ciebie, który usnąłeś w raju i z twojego boku wydałeś Ewę, a ta moja rana uzdrowiła twoje zranienie. Sen mej śmierci wywiedzie cię ze snu Otchłani. Cios zadany Mi włócznią złamał włócznię skierowaną przeciw tobie.

Powstań, pójdźmy stąd! Niegdyś szatan wywiódł cię z rajskiej ziemi, Ja zaś wprowadzę ciebie już nie do raju, lecz na tron niebiański".

WIGILIA PASCHALNA

To najważniejsza liturgia w całym roku. To noc, w której Kościół świętuje zwycięstwo Jezusa nad śmiercią. Wydawało się, że wszystko się skończyło - bo przecież śmierć zwykle kończy wszystko. Ale nie tutaj. Trzeciego dnia Chrystus zmartwychwstaje i pokazuje, że nadzieja w Nim pokładana nigdy nie jest daremna.

Ta liturgia prowadzi nas przez cztery ważne części: światło, słowo, wodę i Eucharystię. Wszystko zaczyna się od liturgii światła. Przed kościołem zapala się ogień, od którego kapłan zapala paschał - świecę symbolizującą Chrystusa. Wnoszona do ciemnego kościoła pokazuje, że Jezus jest światłem, które rozprasza mrok grzechu i śmierci. Od tego światła zapalamy swoje świece - to znak, że przyjmujemy Chrystusa do naszego życia i pozwalamy aby Jego światło prowadziło nas przez życie do zbawienia.

Potem następuje liturgia słowa. Słuchamy wielu czytań, które prowadzą nas przez całą historię zbawienia - od stworzenia świata, przez wyjście Izraelitów z Egiptu, aż po zmartwychwstanie Jezusa. Widzimy, że Bóg od początku działa i prowadzi człowieka, nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się trudne lub niezrozumiałe. Po raz pierwszy od Wielkiego Postu rozbrzmiewa radosne „Chwała na wysokości Bogu” i „Alleluja”.

Kolejną częścią jest liturgia chrzcielna. Kapłan błogosławi wodę, przypominając wielkie wydarzenia biblijne z nią związane: stworzenie świata, potop, przejście przez Morze Czerwone, chrzest Jezusa. Woda staje się znakiem nowego życia. Odnawiamy nasze przyrzeczenia chrzcielne - wyrzekamy się zła i wyznajemy wiarę. To moment, w którym uświadamiamy sobie, że należymy do Boga i jesteśmy powołani do świętości.

Na końcu przeżywamy liturgię eucharystyczną. To spotkanie ze Zmartwychwstałym Jezusem, który daje nam siebie jako pokarm. Eucharystia tej nocy jest szczególna, bo przypomina, że mamy udział w Jego zwycięstwie nad śmiercią i jesteśmy zaproszeni do życia wiecznego. Figura Jezusa złożonego w grobie zostaje przykryta białą zasłoną, a w miejscu, gdzie wcześniej stała monstrancja z Najświętszym Sakramentem, ustawia się figurę Zmartwychwstałego. Triduum Paschalne kończy się nieszporami w Niedzielę Zmartwychwstania.

Po Eucharystii często odbywa się procesja rezurekcyjna - radosne ogłoszenie światu, że Chrystus żyje. Śmierć została pokonana, a zatem jesteśmy ludźmi nadziei!

Ta noc przypomina nam coś bardzo ważnego: nawet największa ciemność nie trwa wiecznie. Bóg potrafi wyprowadzić życie tam, gdzie wydaje się, że wszystko się skończyło. Dlatego Wigilia Paschalna to zaproszenie, by uwierzyć, że także nasze życie - z jego trudnościami i upadkami - może zostać odnowione przez Boga.

 

Ks. Karol Szlezinger SCJ