Jezus, nauczając w świątyni, zapytał: «Jak mogą twierdzić uczeni w Piśmie, że Mesjasz jest synem Dawida? Wszak sam Dawid mówi mocą Ducha Świętego: „Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę Twoich nieprzyjaciół pod stopy Twoje”. Sam Dawid nazywa Go Panem, jakże więc jest tylko jego synem?» A liczny tłum chętnie Go słuchał. [Mk 12, 35-37]
Przesłanie Bożego objawienia jest pełne paradoksów, jak w dzisiejszej ewangelii. Niejednokrotnie to, co Bóg mówi o sobie potrafi bardzo mocno odbiegać od ludzkich wyobrażeń o Nim. Jednak, aby odkryć Jego prawdę potrzeba słuchania. Tłum „chętnie Go słuchał”. Czy współczesny człowiek chętnie słucha Chrystusa? Zdaje się, że dzisiaj częściej „słucha się” tik-toka, instagrama albo komentarzy w social mediach i na tym człowiek buduje obraz samego siebie, swojej kariery, swojego świata…
A przecież to nie media są fundamentem istnienia tylko Bóg. Problem w tym, że Bóg nie publikuje żadnych story time, rolek czy wpisów na platformach mediów społecznościowych. Bóg nieustannie publikuje przekaz do serca człowieka otwartego na Jego słowo. Takie serce musi być gotowe na przyjęcie Jego przekazu, a to wymaga wiary.
„Przeto wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa.” (Rz 10,17) Z pewnością można powiedzieć, że Boże paradoksy prowadzą do refleksji i spotkania z Bogiem mówiącym, do czego mogą prowadzić ludzkie paradoksy? Zatem warto zastanowić się, czym karmię moje serce i jakie owoce to przynosi w moim życiu. Karmiąc się Bogiem i Jego Słowem – „słuchając Go chętnie” z pewnością człowiek doświadczy pokoju płynącego z Bożej łaski oraz prawdy o samym sobie.
ks. Dariusz Lewczak SCJ