W piątek, 10 lipca 2026 roku, Pan życia i śmierci powołał do siebie śp. ks. Czesława Blocha SCJ – jednego z najbardziej doświadczonych misjonarzy krajowych Polskiej Prowincji Księży Najświętszego Serca Jezusowego. Przez ponad pół wieku niestrudzenie głosił Ewangelię podczas misji parafialnych i rekolekcji, pozostając wiernym misyjnemu powołaniu aż do ostatnich dni swojego życia.
Urodził się 6 lutego 1944 roku w Chorchosach koło Wyszkowa. Pierwszą profesję zakonną złożył 17 grudnia 1961 roku w Pliszczynie, a święcenia kapłańskie przyjął 25 czerwca 1970 roku w Krakowie. Po studiach specjalistycznych z teologii dogmatycznej w Rzymie powrócił do Polski, gdzie został referentem powołaniowym, a równocześnie włączył się w działalność sercańskiej grupy misjonarzy krajowych. Posługę tę pełnił najpierw we wspólnotach w Krakowie i Warszawie, rozpoczynając drogę, która stała się jego życiowym powołaniem.
Tak rozpoczęła się posługa, która trwała ponad pięćdziesiąt lat i uczyniła go jednym z najbardziej rozpoznawalnych sercańskich misjonarzy. Przez ten czas prowadził niezliczone serie misji i rekolekcji w całej Polsce. Od 1978 roku zaangażował się także w Pieszą Pielgrzymkę Radomską na Jasną Górę, będąc współzałożycielem i wieloletnim opiekunem sercańskiej Grupy 6. W latach 1984–1986 uczestniczył w tworzeniu od podstaw parafii sercańskiej w Lublinie, po czym został skierowany do Jasienicy koło Bielska-Białej. Tam ponownie oddał się pracy rekolekcyjno-misyjnej oraz powołaniowej i pozostał aż do końca życia. W 2021 roku obchodził diamentowy jubileusz sześćdziesięciolecia profesji zakonnej.
Niezwykłym rysem jego duszpasterstwa była nieustanna troska o aktualność przepowiadania. Z wielką uwagą śledził nauczanie Kościoła i potrafił ożywiać słowo Ewangelii tak, aby trafiało do mentalności współczesnego człowieka. Mimo ogromnego doświadczenia na ambonie i tysięcy zapisanych stron jego styl pozostawał świeży, twórczy i wolny od rutyny.
W sposób szczególny rozwinął rekolekcje tematyczne, dzięki którym mógł wielokrotnie powracać do tych samych parafii, nie powtarzając wcześniej głoszonych treści. Sam podkreślał, że jasno określony temat pomaga misjonarzowi świadomie prowadzić wiernych drogą duchowego wzrostu, a proboszczom daje pewność, że rekolekcje są zawsze starannie przygotowane i odpowiadają na konkretne potrzeby wspólnoty. Nigdy nie zadowalał się schematami, lecz nieustannie poszukiwał nowych sposobów głoszenia Chrystusa.
Osobny rozdział jego życia stanowiła troska o powołania. Ks. Czesław Bloch SCJ zasłynął jako wybitny powołaniowiec i promotor wielu powołań sercańskich. Potrafił nawiązywać wyjątkowy kontakt z młodymi ludźmi, budzić w nich pragnienie głębszego życia z Chrystusem i pomagać odczytać głos Serca Jezusowego. Wielu sercanów wspominało, że właśnie dzięki jego świadectwu, życzliwości i cierpliwemu towarzyszeniu odważyło się odpowiedzieć na Boże wezwanie.
Również moje spotkanie z ks. Czesławem pozostawiło trwały ślad. Poznałem go jeszcze jako młody człowiek podczas rekolekcji parafialnych w Bełchatowie. Od tamtego czasu utrzymywał ze mną kontakt, pisał do mnie i zapraszał do wspólnot sercańskich, w których posługiwał. Choć z różnych przyczyn nie mogłem wówczas skorzystać z tych zaproszeń, do dziś pamiętam jego serdeczność, zainteresowanie i autentyczną troskę o młodych.
Po latach, gdy sam zostałem misjonarzem krajowym, miałem możliwość wielokrotnie prowadzić z nim rekolekcje. Był to dla mnie czas niezwykle cennej szkoły misyjnego przepowiadania. Z podziwem obserwowałem jego sposób docierania do ludzi, umiejętność budowania przekazu, prostotę języka oraz odwagę poszukiwania nowych form ewangelizacji. Tworzone przez niego nabożeństwa i celebracje nie były jedynie starannie przygotowanymi wydarzeniami, ale prowadziły ludzi do głębokiego spotkania z Chrystusem i pozostawały na długo w ich pamięci.
Jedną z najcenniejszych rad, jakie od niego otrzymałem, było nieustanne tworzenie rekolekcji tematycznych. Powtarzał, że dzięki temu misjonarz może wracać do tej samej parafii wiele razy, za każdym razem proponując wiernym nowe spojrzenie na Ewangelię i nowe drogi duchowego wzrastania. Sam był najlepszym przykładem tej zasady. To doświadczenie wyniesione ze spotkań z tym niezwykłym misjonarzem pozostanie dla mnie jednym z najcenniejszych darów otrzymanych na drodze kapłańskiej i misyjnej.
Do końca pozostał wierny powołaniu misjonarza krajowego. Mimo podeszłego wieku nie myślał o zakończeniu posługi. Zawsze wybiegał w przyszłość, planując kolejne rekolekcje i misje. Miał już przyjęte zaproszenia na rekolekcje adwentowe i wielkopostne, ponieważ głoszenie słowa Bożego było dla niego nie tylko zadaniem, ale prawdziwą pasją i sensem kapłańskiego życia. Można powiedzieć, że trwał na misyjnym posterunku do samego końca. Posługa rekolekcyjno-misyjna była całym jego życiem. Kochał ją i oddawał jej wszystkie swoje siły, pozostając wiernym głosicielem Ewangelii aż do ostatnich dni.
Dziś, gdy Pan powołał go do siebie, z wdzięcznością wracam do tych spotkań i rozmów. Pozostawił po sobie nie tylko tysiące wygłoszonych rekolekcji i misji, ale także liczne grono współbraci oraz kapłanów, których inspirował swoją gorliwością, twórczym podejściem do głoszenia słowa Bożego i bezgranicznym oddaniem misji Kościoła. W mojej kapłańskiej i misyjnej drodze pozostanie jednym z tych misjonarzy, od których nauczyłem się najwięcej.
Jego życie było pięknym świadectwem, że misjonarzem jest się nie tylko z urzędu, ale przede wszystkim całym sercem. Niech Chrystus, którego wiernie głosił przez całe swoje kapłańskie życie, obdarzy go radością życia wiecznego.
Ks. Zdzisław Płuska SCJ